Spis treści
- Wypadek karetki pogotowia na węźle Rzęśnica
- Manewr wyprzedzania wykonany pojazdem służbowym
- Ocena sądu wojskowego w Szczecinie
- Sylwetka Jarosława B. w świetle opinii służbowej
- Najważniejsze ustalenia
Wojskowy Sąd Garnizonowy w Szczecinie wydał nieprawomocny wyrok dotyczący tej sprawy. Zdarzenie odbiło się szerokim echem, podobnie jak inne lokalne wydarzenia, między innymi podejrzenie pożaru w szpitalu w Szczecinie.
Wypadek karetki pogotowia na węźle Rzęśnica
Do zdarzenia doszło 15 stycznia. W czołowym zderzeniu uczestniczyła karetka prowadzona przez 40-letniego mężczyznę oraz samochód osobowy kierowany przez 43-letnią kobietę. Ambulans przewrócił się na dach, a oboje uczestnicy zostali ranni. Prokuratura ustaliła, że kierujący pojazdami nie przyczynili się do wypadku. Podobne działania służb dotyczą także innych spraw w regionie, takich jak brutalny atak na SOR w Stargardzie.
Manewr wyprzedzania wykonany pojazdem służbowym
Zdaniem prokuratury Jarosław B. rozpoczął manewr wyprzedzania bez upewnienia się co do widoczności i warunków do jego zakończenia. Zmuszenie kierowcy karetki do uniku doprowadziło do zderzenia dwóch pojazdów. W miejscu zdarzenia nie obowiązywał zakaz wyprzedzania, jednak sąd stwierdził naruszenie zasad ostrożności. O podobnych sytuacjach służby informują także przy innych działaniach, w tym sprawach takich jak opóźnienia pociągów w Zachodniopomorskiem.
„Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że tego dnia oskarżony, poruszając się pojazdem, wykonując manewr wyprzedzania, nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa, nie upewniając się co do odpowiedniej widoczności, co do tego, czy ma odpowiednie miejsce do wykonania manewru i manewr ten rozpoczął”.- ppłk Katarzyna Sztukiewicz-Pitrus
„Jednakże zasady ostrożności wymagały tego, aby upewnić się w sposób dostateczny, czy taki manewr można bezpiecznie wykonać”.- ppłk Katarzyna Sztukiewicz-Pitrus
„Oskarżony tego nie uczynił, rozpoczął wykonywanie tego manewru i go kontynuował, w wyniku czego doszło do przedmiotowego zdarzenia”.- ppłk Katarzyna Sztukiewicz-Pitrus
Ocena sądu wojskowego w Szczecinie
Jarosław B. został uznany winnym nieumyślnego spowodowania wypadku. Otrzymał karę 6 miesięcy ograniczenia wolności. Został zobowiązany do zapłaty zadośćuczynienia oraz przekazywania 5 procent wynagrodzenia na Fundację Nadzieja przez kolejne pół roku. Sąd stwierdził, że żołnierz mógł nie mieć świadomości, że po wykonanym manewrze doszło do wypadku. W regionie dochodzi również do innych przestępstw o charakterze kryminalnym, na przykład zdarzenia opisanego jako pobicie ochroniarza w sklepie.
„Sądowi zabrakło pewności co do tego, czy oskarżony miał świadomość, że po wykonaniu manewru wyprzedzania doszło do wypadku”.- ppłk Katarzyna Sztukiewicz-Pitrus
Sylwetka Jarosława B. w świetle opinii służbowej
Sąd ocenił dotychczasową służbę wojskowego jako wzorową. Jednostka, w której pracuje, wystawiła mu bardzo dobrą opinię. Żołnierz wielokrotnie otrzymywał wyróżnienia i nie był karany dyscyplinarnie. Przeprosił poszkodowanych. Kwestie związane z zachowaniami młodych mieszkańców regionu ukazują również inne sprawy, w tym informacje o sytuacjach takich jak zachowanie 19-latka w Szczecinie.
Najważniejsze ustalenia
- Data zdarzenia 15 stycznia
- Miejsce węzeł Rzęśnica w pobliżu Siwkowa koło Stargardu
- Uczestnicy 40-letni kierowca karetki i 43-letnia kierująca samochodem osobowym
- Oskarżony żołnierz Jarosław B.
- Czyn nieumyślne spowodowanie wypadku
- Kara pół roku ograniczenia wolności oraz wpłaty na Fundację Nadzieja
Wyrok jest nieprawomocny i może zostać zaskarżony przez strony postępowania.
źródło: tvn